24 gru, 2009
Europa – księżyc Jowisza
Około 2019 roku będzie wiadomo, czy na Europie istnieje życie.Dla tego urządzenia wielu zdolnych i mądrych ludzi ryzykuje swoją reputację. Sama budowa idei i rozwijanie prototypu zajęło aż sześć lat, a sonda ta jest częścią ambitnego projektu, przewidującego wyniesienie jej w Kosmo i przebicie 10 km lodu, by dostać się do oceanu na Europie. Rozbierając ją na części pierwsze otrzymamy pojazd macierzysty, który bierze na orbitę wokół księżyca Europa, ale będzie też tam lądownik, który wyląduje narodzie. Drugi człon lądownika toruje sobie drogę przez grubą na 3 do 5 km czapę lodową, roztapiając ją. I wtedy startuje trzeci człon; potrzebny jest trzeci pojazd, ukształtowany trochę, jak torpeda, który będzie napędzany najprawdopodobniej paliwem jądrowym, który przebywałby tysiące kilometrów wewnętrznego oceanu Europy. NASA uważa, że tego typu przedsięwzięcie jest wykonalne, chociażby dlatego, że przeznaczono na to pieniądze i wyrażono aprobatę dla poszukiwania pozaziemskiego życia. Jeśli na jowiszowym księżycu Europie istnieje życie, to jakie ono tak naprawdę jest? Wszyscy zastanawiają się, czy ewentualne życie na Europie jest podobne do ziemskiego.Niektórzy uważają, że tamtejsze życie to mogą być wirusy, a w najlepszym przypadku bakterie. Naukowcy spodziewają się napotkać tam jedynie prymitywne formy życia, ale mogą tez tam istnieć inne formy, niż te, spotykane na Ziemi – tego, jak na razie niewiadomo. Badacze są zdopingowani do takich poszukiwań po odkryciu dziwnych i bardzo wytrzymałych form życia, jakie można spotkać w najbardziej niegościnnych miejscach na Ziemi, a przykładem mogą być rurkoczulkowce, które przeżywają i całkiem dobrze się mają w kompletnych ciemnościach, a ekstremalne ciśnienie też nie stanowi dla nich problemu. Stworzenia te zostały odkryte w 1977 roku, kilka kilometrów pod powierzchnią wód rowu Galapagos. Żyją one w wodach, otaczających kominy hydrotermalne/ uważa się, że takie warunki, jak ciemność, wysokie ciśnienie i obecność kominów hydrotermalnych panują na Europie, zatem, skoro stworzenia tego typu mogą żyć na Ziemi, to równie dobrze mogą żyć na jowiszowym księżycu Europa, ale trzeba jeszcze trochę poczekać, by całkowicie zaspokoić swą ciekawość. Blisko jądra Europy mogą być kominy hydrotermalne, wydzielające ciepło i składniki odżywcze.W takich warunkach mogłyby żyć i żywić się jakieś organizmy tak, jak prawdopodobnie działo się to na młodej Ziemi. I chociaż pod lodową skorupą Europy wcale nie muszą kryć się rurkoczulkowce, to może to być coś innego. Należy pamiętać, że większość żywych organizmów na Ziemi to bakterie i naukowcy spodziewają się, że na Europie mogą istnieć te pewne formy życia, a to z tego powodu, że woda jest ich głównym czynnikiem. Znalezienie życia poza Ziemią pochlania wielu badaczy, a urządzenie, które jest w fazie testów, może znaleźć odpowiedź na nurtujące ich pytanie. Robot ten jest jeszcze w powijakach, ale jednocześnie jest futurystyczne i nowoczesne; jest zaawansowaną technicznie zabawką, niepodobną do żadnej innej, która może ukazać naszemu światu wygład zupełnie innego świata. Zanim owa futurystyczna zabawka przyniesie nam jakiekolwiek informacje, dotyczące życia na księżycu Europa, potrzeba jeszcze wiele nakładów pracy wielu ludzi, a także pochłonie ogromne sumy pieniędzy, ale możliwe, że uda się osiągnąć zamierzony cel i uzyskać odpowiedź na to nurtujące nas pytanie.
Wenus, czyli planeta znana w starożytności, obserwowana w czasach nowożytnych. Wenus była jedną z pierwszych znanych ludzkości innych planet. Była od dawna dobrze widoczna na niebie. Powodem było odbijanie światła słonecznego przez grubą warstwę chmur. Widzieli ją Babilończycy, Egipcjanie i Chińczycy. Grecy używali aż trzech nazw – Jutrzenka, Gwiazda Poranna oraz Gwiazda Wieczorna. Od XVII wieku badano ją przez teleskop. Czynił to Galileusz a następnie Kepler. Skupili się oni na przejściu planety na tle tarczy Słońca. Sam Kepler sporządził zapiski, które przewyższały dane na temat ruchów Wenus i innych planet z lat wcześniejszych. W następnym stuleciu czyniło to coraz więcej europejskich astronomów, od Francji po Rosję (Łomonosow). W wyniku wojny siedmioletniej, prowadzonej przez europejskie potęgi, astronomowie byli zmuszeni przenieść się do dalszych miejsc – przykładowo na Syberię, Indie czy wyspę Tahiti (te ostatnie zakładał sam James Cook, brytyjski podróżnik). Gdy miało nadejść przejście Wenus przez tarczę Słońca pojawiały się nowe punkty obserwacyjny w odludnych miejscach Ziemi.
Eksploracja w XX-XXI wieku – badanie przez sondy amerykańskie, radzieckie i innych państw. Pierwszą sondą, jaka skierowała się w stronę Wenus, była Mariner 2 w 1962 roku. Trafiając na orbitę planety przeprowadziła ona badania wiatru słonecznego i pyłu międzygwiezdnego. Po niej planetę osiągały sondy radzieckiego programu Wenera. Było ich kilka i jako pierwsze lądowały na powierzchni planety. Konstrukcja była przystosowana do wytrzymania w ekstremalnych warunkach planety. Zrobiły one zdjęcia powierzchni planety oraz badały atmosferę Wenus. Wenery były wysyłane jeszcze w latach 70 i 80 XX wieku. Również Mariner 10 robił to samo, co sondy radzieckie, czego efektem było 4165 zdjęć planety spod warstwy chmur. Innymi, zakrojonymi na mniejszą skalę projektami były radziecka Wega z lat 80 i amerykański Piooner Venus z końca lat 70. W ciągu ostatnich 20 lat do Wenus docierały pojedyncze sondy Magellan oraz przelatujące w pobliżu sondy mające badać inne planety – MESSENGER, Cassini-Huygens czy Galileo. Venus Express była pierwszą sondą wysłaną przez Europejską Agencję Kosmiczną, co miało miejsce w 2007 roku.